Kim jest Ula Cieplak
Data: Październik 6th, 2008 Dział: LudzieUla Cieplak ma 26 lat i skończyła ekonomię na SGH. Nie prowadzi aktywnego życia towarzyskiego – po prostu nie ma na to czasu. Musi zajmować się domem i rodzeństwem – jej mama zmarła kilka lat temu, a ona wzięła na siebie jej obowiązki.
Julia Kamińska (ur. 13 listopada 1987 w Gdańsku)
Październik 6th, 2008 at 7:30 pm
Fajna laska tylko szkoda że ma grzywkę jak koń :/
Listopad 7th, 2008 at 1:59 pm
Urzekło mnie gdy w dzisiejszym odcinku Ula częstowała Marka “krówą” dla uczczenia sukcesu i w imię jakiejś tajemniczej tradycji. W mojej miejscowości są wyrabiane pyszne krówki z jak najbardziej prawdziwej śmietanki i mleka. Chętnie podeślę na plan i niech odnosi sukcesy ten sympatyczny serial. Pozdrowienia z Opola Lubelskiego.
Styczeń 14th, 2009 at 5:14 am
hej
Luty 4th, 2009 at 6:13 am
Jestem wielka wielbicielka Wioli ,,,,, bardzo lubie ja i to jak gra , super dziwczyna szkoda ,ze nie jestem tak ladna jak ona ….
Luty 4th, 2009 at 2:24 pm
a jak się nazywaja twoje rodzenstwo
Luty 17th, 2009 at 2:10 pm
tak wiola to ma poniżej 0 inteligencji smieszna jest też ja lubie
Luty 25th, 2009 at 5:46 am
Ceść oglądamtwuj program bardzo mi się podoba .
Luty 25th, 2009 at 5:46 am
Ceść oglądamtwuj program bardzo mi się podoba .
Luty 26th, 2009 at 8:57 am
FILM FAJNY ALE KROTKI
Czerwiec 9th, 2009 at 11:50 am
dobry film doborowa obsada;
Czerwiec 13th, 2009 at 1:55 pm
To jest fajny serial, tylko odcinki są trochę za krótkie, no i zawsze kończą się w jakimś fajnym momencie:)). Nie mogę się doczekać kiedy Ula przejdzie metamorfozę i zastanawia mnie fakt, jak to się stanie. Myślę, że gdzieś wyjedzie i wróci odmieniona;D. Pozdrawiam autora(a może autorów?) tego bloga i fanów brzyduli uli. Pozdro
)))
Styczeń 31st, 2010 at 11:58 am
czesi ulka jestem twoją fanką
Styczeń 31st, 2010 at 12:01 pm
czesi
Styczeń 31st, 2010 at 12:03 pm
mam takie same imie
Styczeń 31st, 2010 at 12:03 pm
ok
Styczeń 31st, 2010 at 12:09 pm
kjgtlyuk,mkjghjfjgjfgjhfdgjfjgjfhgjchjcfgjfhjghfcjghfjhgjchfjgchjghjghjfchjghfjghcjghcjfghcjhgjcfhgjhfgjcfhjghfcghdyzfrhsbfrhfyufdhggvdhydhyfgshbzyesyfrsrbywsbvfytdf